Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 25 2017

kaps

Żulczyk: Wszystko krąży wokół poczucia winy.

Pezet: Jasne. Najbliżsi zawsze dostają najbardziej, bo stoją najbliżej.

— Pezet w wywiadzie dla Żulczyka
Reposted fromwariatka wariatka vialexxie lexxie
kaps
Jeśli Ci się śnią takie rzeczy to ja chyba wolę nie wiedzieć o czym Ty musisz myśleć wieczorem.
— trup w torebce zawsze spoko
Reposted fromrawwwr rawwwr viaoutofmyhead outofmyhead
kaps

Gdyby człowiek wiedział, że się wyjebie, to by sobie usiadł.

Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent viaoutofmyhead outofmyhead
kaps
I nie robić z prostych spraw emocjonalnych labiryntów.
— Pidżama Porno
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viaoll oll

July 10 2015

kaps
Halo, halo, kochanie, chciałbym ci powiedzieć, że dziś bez zmian. Jest tak jak wczoraj, jak przedwczoraj i trzy dni temu. Ledwo otworzyłem oczy i już tęsknię.
— Piotr Adamczyk
Reposted fromtimetolove timetolove viawilkstepowy wilkstepowy

June 20 2015

kaps
Nie można tak ciągle liczyć na kogoś, że ten ktoś za ciebie zrobi wszystko, że weźmie za rączkę, poprowadzi na gotowe. Ty sam musisz w siebie uwierzyć, sam próbować, nie oglądać się ciągle na innych. A że trzeba czasami zacisnąć zęby, no, takie już jest życie. Samo nic nie przychodzi, wszystko trzeba zdobywać.
— Marek Hłasko – Wybór opowiadań
Reposted fromnyaako nyaako viacytaty cytaty
kaps

Zauważyłam dziwną prawidłowość. 
Zapewne wszyscy znamy to uczucie w sesji - kiedy obok piętrzą się stosy książek (często dziewiczych i jeszcze nienaruszonych), gdzieś leży sterta zużytych długopisów a my nie możemy znaleźć tego jednego, jedynego, który byłby odpowiedni do tworzenia naszych cennych notatek. Kiedy w trakcie nauki robimy co chwilę pielgrzymki do lodówki albo po inspirację w kubku herbaty bądź energię w wiaderku kawy. Kiedy naprawdę nie wiemy co chcemy zjeść, bo praktycznie rzecz ujmując mamy ochotę na wszystko i na nic - więc wrzucamy w siebie cokolwiek znajdziemy. Kiedy w końcu siadamy bohatersko do tych notatek i z determinacją brniemy w czarne szlaczki pogłębiając dramatyczną świadomość naszej niewiedzy. Kiedy próbujemy być dzielni, ale po 15 minutach wszystko, dosłownie wszystko jest pasjonujące i interesujące - za wyjątkiem tego czego mamy przed nosem. 
W trakcie sesji potrafiłam spędzić godzinę tworząc galaktykę (http://29a.ch/sandbox/2011/neonflames/ - polecam), ugotować obiad dla osiedla, upiec ciastka ku radości zebranych, nauczyć się tekstu Cambio Dolor ze Zbuntowanego Anioła i Volare ooo (jako wymówka, że przecież to też jest hiszpański, a przecież akurat mam jutro z hiszpańskiego kolosa!)( i shhh, Volare wcale nie jest po włosku), paczeć na koty i psy w internetach, nagle objawił się mój niesamowity talent, czy może intuicja i każdy fanfic który otwierałam był tym jedynym i najlepszym, i wiele wiele innych zajmujących, pasjonujących czynności nikomu do niczego niepotrzebnych.
Wszyscy znamy chyba to uczucie kiedy w trakcie sesji jesteśmy tak zakręceni, że sklecenie najprostszego zdania sprawia trudność, gubimy drogę na uczelnię, wkładamy klucze do lodówki, zalewamy pokój wodą, mówimy radośnie "hej, hej!" do doktora - ku przerażeniu własnemu i uciesze kumpeli ( TAK, ZROBIŁAM TO I NADAL NIE MOGĘ SPAĆ PO NOCACH), kiedy mylą się nam słowa i zapominamy jak nazywają się współlokatorki albo coś w tym stylu. 
Ale wiecie co. POTEM SESJA SIĘ KOŃCZY. I wszystko co zostaje to poczucie dobrze spełnionego obowiązku i trochę radości. W miejsce panicznego śmiechu do łez i grupowego żartowania ku rozstroju nerwów wkracza pustka. I nie wiadomo co do cholery ze sobą zrobić! Szczególnie jak się miało piękne plany, pogoda nawala, a best mate jest chory albo wyjechany! Nagle malowanie galaktyki nudzi, seriale kiedyś się kończą a każdy fanfick który otworzę przypomina Pisiont Twarzy Grey'a (if you know what I mean). Gotować by można, ale tylko dla siebie to żadna radocha. Jak nie mogę znaleźć dobrego ficka, to co dopiero książki. 
Reasumując - widzicie jak długi jest ten post więc możecie wywnioskować jak bardzo nie wiem co ze sobą zrobić. Koniec sesji - nie polecam Emotikon grin

Pozdrawiam was ja, 
student po sesji. 

Reposted fromJamesEvans JamesEvans viacytaty cytaty
kaps
To fantastyczne - być czyimś wyborem o 2 w nocy. Wiedzieć, że ze wszystkich numerów w spisie kontaktów padło właśnie na Twój, że ta osoba po drugiej stronie słuchawki wie, że może na Ciebie liczyć nawet o tak nieludzkiej godzinie. Pewnie, wolałabym żeby ta osoba smacznie spała. Ale skoro nie śpi i wybiera właśnie mnie jako towarzysza swojej niedoli -  lepszego komplementu sobie nie mogę wyobrazić.
— popatrzcie czasem na telefony w środku nocy z tej perspektywy.
Reposted frommrrru mrrru viaampajewska ampajewska
kaps
Najpierw zaplątały się w sobie nasze spojrzenia, potem splatały się słowa, po nich splotły się dłonie, a potem to już poszło i teraz cali jesteśmy splątani ze sobą nie do rozplątania.
— Piotr Adamczyk
Reposted fromnacpanaa nacpanaa
kaps
Kiedy coś trzeba ukrywać, oszukiwać, zamyka się furtkę szczerości, tak ważnej w miłości. Zaczyna się lawirowanie i związek martwieje. Staje się fasadą. Niewiele się w życiu uczę, ale to akurat dotarło do mnie wyraźnie.
— Andrzej Chyra
Reposted fromnacpanaa nacpanaa

June 15 2015

kaps

"Wiecie, co jest fajnego w byciu singlem? Pewnie, że wiecie. Fajne jest to, że z niczego przed nikim nie musicie się tłumaczyć. Że nikt od Was niczego nie oczekuje, że do nikogo nie musicie się dostosowywać. Że Wasze życie jest tylko i wyłącznie Wasze, bez całej tej listy zakazów, nakazów i wspólnego układania grafiku. Chcecie na weekend w góry? Jedziecie. Chcecie przespać się z kolegą/koleżanką z pracy? To się przesypiacie.
To jest bardzo proste i bardzo wygodne i zaprawdę, można sobie nawet tłumaczyć, że zawsze można by tak żyć.
Natomiast życie szybko weryfikuje te plany i okazuje się, że jednak nie można. Że z czasem Wasza pełna dyspozycyjność przestaje już kogokolwiek obchodzić, bo koledzy i koleżanki, z którymi dotąd piliście do rana, mają swoje żony, swoich mężów, swoje dzieci albo choćby koty. Że to, że macie wolny wieczór, na nikim nie robi wrażenia, bo od zaliczenia kolejnego klubu ktoś może woleć oglądanie filmów pod kołdrą albo wspólne robienie spaghetti. Że to, że jesteście królem czy królową każdej imprezy nie ma już najmniejszego znaczenia, bo z osób Wam znajomych jest tam już tylko barman i pani pilnująca szatni.
Tak, to jest bardzo wygodne, kiedy macie dla siebie całe łóżko. Kiedy nikt nie zabiera Wam kołdry, nie budzi chrapaniem, nie wymaga powiedzenia „dobranoc”. To wygodne, że nie musicie mieć pełnej lodówki, bo jedzenie łapiecie na mieście w biegu, a cała łazienka jest tylko dla Was, więc i skarpety mogą być w niej porozrzucane, i deska nieopuszczona. Że szykować do wyjścia można się w niej do woli, bo przecież nie ma nikogo, kto by też chciał do niej wejść.
Tylko przychodzi taki moment, że chcielibyście czegoś innego. Czyjejś troski. Uwagi. Zainteresowania. Ręki, która podczas wieczornej pracy przy komputerze postawi na Waszym biurku herbatę. Która pogłaszcze, kiedy ulubioną bluzkę polejecie winem i która na czwarte piętro wniesie za Was ciężkie zakupy.
Wiecie, to strasznie fajne, kiedy wszystko można robić samemu. Ale jak fajne jest to, kiedy ktoś może robić to za nas. Nie dlatego, że mu za to zapłacicie i nie dlatego, że łączą Was więzy pokrewieństwa. Ale dlatego, że chce. Że jest z Wami tu i teraz i nie zamieniłby tego miejsca na żadne inne na świecie, bo tak zdecydował i w tym wyborze trochę z Wami już trwa.
Pewnie, że da się samemu naprawić kran, przemalować pokój, wymienić żarówkę. Da się pojechać na wakacje choćby i na drugi koniec świata. Da się samemu ugotować, nakryć do stołu, zjeść i pozmywać. Wszystko da się zrobić samemu. Tylko po co, skoro to wszystko jest o niebo lepsze, gdy robi się je we dwoje?
Ktoś kiedyś powiedział nam, że bycie singlem daje możliwości. A ja uważam, że ogranicza. Będąc z kimś, masz prawo zdecydować, czy chcesz coś robić we dwoje, czy jednak wolisz sam. Jeśli nie ma nikogo obok, wybór nagle znika. To nie jest dar od losu, że możesz sam obejrzeć sobie film. Po prostu nie masz wyjścia.
W byciu singlem najbardziej dojmująca jest właśnie samotność. To, że kiedy już wyciągniesz znajomych na jakąś imprezę, to po powrocie do domu i tak zostaniesz sam. Zastaniesz tam tak samo rozrzucone w nieładzie rzeczy, tak samo niepościelone łóżko, tak samo niezrobioną kolację. Nie będzie na Ciebie czekało nic poza tym, co znane i zapamiętane. Zero zaskoczeń. Wrażeń. Wzruszeń.
Kiedy będziesz mieć gorszy dzień, nikt nie zapyta, dlaczego. Bo nikt się o Ciebie nie troszczy. Nikomu na Tobie nie zależy. Nikt nie zastanawia się, jak Ci minął dzień, nie tęskni za Tobą, nie myśli o Tobie, kiedy wstaje rano ani kiedy kładzie się spać.
Dlatego czasem, zamiast myśleć, jak wiele Ci daje życie bez związku, pomyśl, jak wiele Ci ono zabiera. Jasne, że wszystko możesz robić sam, nie wyłączając z tego orgazmów. Ale nie przytulisz się sam ani przed, ani po. Ani również w trakcie."

Joanna Pachla 

Reposted fromMaryiczary Maryiczary viapozeczkowa pozeczkowa

June 12 2015

kaps
W psychologii jest takie pojęcie „błysk”. To jest moment, kiedy człowiekowi w głowie się wszystko zmienia, kiedy nagle dociera do niego coś, co było oczywiste od lat, ale teraz nabrało innego wymiaru.
— Jacek Walkiewicz
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna viajustmess justmess

June 08 2015

kaps
1069 f42c 500
Reposted fromMatalisman Matalisman viaImaaage Imaaage

June 07 2015

kaps
4169 3f72 500
Reposted fromsoupdujour soupdujour
kaps
Najboleśniejszym doświadczeniem jest wyobrażanie sobie przyszłości, zwłaszcza tej, której nigdy nie będziemy mieli.
— Søren Aabye Kierkegaard
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viamefir mefir

May 25 2015

kaps
Prawdziwy facet ma takie coś, że jak stoisz naprzeciwko niego, to czujesz, że stoisz naprzeciwko faceta. On nic nie robi. Oddycha tylko i się patrzy
— ks. Piotr Pawlukiewicz
Reposted fromgive--me--love give--me--love viaimmuff immuff

May 14 2015

kaps
 ...ale z każdym dniem uświadamiam sobie, jak wiele w naszym życiu zależy od z pozoru błahych przypadków. Od jednej decyzji, czasem nie popartej absolutnie niczym. Od absurdalnego poczucia, że powinniśmy coś zrobić. Od intuicji, przeczucia, najzywajcie to jak chcecie.
Reposted fromkix kix vialittle-things little-things
kaps
życzę Wam zdrowia, a resztę kombinujcie
— Stanisław Tym

May 13 2015

kaps
Nikt nie jest zbyt zajęty, to tylko kwestia priorytetów.
— ważne czy nieważne?
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl